Szachowe Gwiezdne Wojny w Katarze - część druga

Nie za bardzo było czasu w starym roku, na podsumowanie jednego z najsilniej obsadzonych szachowych Openów w roku 2015.
Zagrało w nim wielu znakomitych szachistów, prawdziwych szachowych gwiazd, stąd chyba uprawnione jest użycie określenia Szachowe Gwiezdne Wojny.



Kolejnym, najlepszym z Polaków był Dariusz Świercz. Zdobył on o pół pkt. mniej od Dudy i zajął 21 miejsce. 



To był jednak dobry turniej Darka. Potwierdził, że nie zabranie go na Mistrzostwa Europy było błędem. Zysk rankingowy, niezłe partie.
Gdyby nie ta ostatnia runda i Iwańczuk. A tak na marginesie, Ukrainiec wyrasta na prawdziwego kata polskich szachistów. W poniższej partii pokazał, że sporo jeszcze dzieli Świercza od najlepszych szachistów na świecie.


Polak uprościł pozycję, co z wieloma zawodnikami na poziomie 2600 zapewniało pewny remis. Iwańczuk postanowił jednak udowodnić, że goniec w końcówce jest lepszy od skoczka i stopniowo "ustawiał" przeciwnika.
"Krótki" skoczek nie nadążał z obroną obu skrzydeł i stało się..
Jednak Darek udowodnił, że z Ukraińcami da się wygrywać, nawet jeśli mają ranking powyżej 2700!




Polak "rzucił" się na Antona Korobova i ten nie wytrzymał. Na uwagę zasługuje wspaniały ruch 19...Sb3!. Spróbujcie go znaleźć samodzielnie, bez pomocy komputera.
W nagrodę za odwagę piękne zwycięstwo!


c.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz