piątek, 1 stycznia 2016

Szachowe Gwiezdne Wojny w Katarze - część czwarta

Nie za bardzo było czasu w starym roku, na podsumowanie jednego z najsilniej obsadzonych szachowych Openów w roku 2015.
Zagrało w nim wielu znakomitych szachistów, prawdziwych szachowych gwiazd, stąd chyba uprawnione jest użycie określenia Szachowe Gwiezdne Wojny.




Tylko o jedno miejsce niżej od Radka Wojtaszka zameldował się na mecie Kacper Piorun.
Remis z Kramnikiem, remis z Tomaszewskim, remis z Wojtaszkiem.
Gdyby nie poniższa partia występ w Katarze mógłby uznać Kacper za znakomity.



Widzieliście, to tak jakby nagle Polak zapomniał grać w szachy. I to w partii z zawodnikiem o 200 oczek w rankingu słabszym!
Wybór wariantu, wybór planu gry - szkoda gadać!

A że Kacper piorun grać w szachy jednak potrafi, pokazała partia (również grana czarnymi) z niemieckim arcymistrzem.


Atak małymi siłami, po długim manewrowaniu i chyba "uśpieniu" czujności przeciwnika.
 Życzę Kacprowi, by niedługo "zapukał" do drzwi reprezentacji Polski.


c.d.n.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz