piątek, 1 stycznia 2016

Szachowe Gwiezdne Wojny w Katarze - część piąta

Nie za bardzo było czasu w starym roku, na podsumowanie jednego z najsilniej obsadzonych szachowych Openów w roku 2015.
Zagrało w nim wielu znakomitych szachistów, prawdziwych szachowych gwiazd, stąd chyba uprawnione jest użycie określenia Szachowe Gwiezdne Wojny.




Jak grał w turnieju Mateusz Bartel - nie napiszę. Bo jego gry nie rozumiem, nie znam się, nie umiem.
Polak, wielokrotny mistrz naszego kraju w szachach zajął dopiero 48 miejsce.



Straty rankingowe spore, ale musi raczej martwić forma naszego reprezentanta.

A na "deser" Polska jedynaczka - Marta Bartel.
To dla niej był z pewnością trudny turniej. Jeśli zajmuje się na liście startowej jedno z ostatnich miejsc, to jedno jest pewne - każdy będzie chciał z nią wygrać!



Ale jak się okazało, Polka dwa razy potrafiła się odgryźć i mimo małej zdobyczy punktowej zyskała na rankingu!




Mistrz z Iranu po zdobyciu (a może to była ofiara :) ) jakości, liczył z pewnością na łatwy punkt. Jednak, po nieprecyzyjnej (a dokładnej ze strony Marty Bartel) grze musiał zwrócić jakość, a za chwilę został przez białe "wysuwany" !

c.d.n


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz