sobota, 26 marca 2016

Trwa turniej kandydacki FIDE w Moskwie. Prowadzą Caruana i Karjakin, a Nakamura jak pies ogrodnika!

Strona turnieju

Tylko dwie rundy pozostały do końca turnieju kandydackiego FIDE. Nie wiem, czy Magnus Carlsen ogryza paznokcie w oczekiwaniu na swojego przeciwnika w meczu finałowym, ale wydaje mi się, że wiem kogo by sobie życzył.
Myślę tutaj o najstarszym uczestniku turnieju, byłym Mistrzu Świata Anandzie, z którym Norwegowi gra się dobrze. 
Marzenia Carlsena w rundzie 12 popsuł Nakamura, który co prawda w walce się nie liczy, ale namieszać może.
A tak przy okazji rozmowy a japońskim Amerykaninie. "Fachowcy" w USA zapowiadali, że wcześniej czy później zostanie on mistrzem świata w szachach. Nakamura to bardzo dobry gracz, ale ma już 29 lat i jak tak dalej pójdzie, to nawet nie dostanie szansy by zagrać w meczu finałowym.

Ponieważ nie darzę sympatią Karjakina, to chciałbym by z Carlsenem o tytuł powalczył Caruana.
A o tym zadecyduje ostatnia runda, gdzie Sergey Karjakin zagra białymi z Fabiano Caruaną!  





1 komentarz:

  1. Tu takiego nie ma ,co by wygrał z Carlsenem.To nie ten rozmiar kapelusza.Carlsen na razie to może przegrać sam z sobą-tak jak kiedyś Fischer...(czego mu nie życzę)

    OdpowiedzUsuń