Ciekawy artykuł o najstarszym fryzjerze we Wrocławiu zamieściła Wyborcza Wrocław.
Pan Franciszek Kułacz, bo o nim mowa, w przerwie między partyjkami strzyże swoich klientów.
A może powinno być: w przerwach między strzyżeniem - gra w szachy?
Więcej - TUTAJ
Pan Franciszek Kułacz, bo o nim mowa, w przerwie między partyjkami strzyże swoich klientów.
A może powinno być: w przerwach między strzyżeniem - gra w szachy?
Więcej - TUTAJ

Komentarze
Prześlij komentarz