Przeglądając stare szpargały, trafiliśmy na wycinek z „Życia Warszawy” z 1954 roku. To krótka relacja z meczu o mistrzostwo świata w szachach Botwinnik – Smysłow. Ciekawe, że w tamtych czasach taki pojedynek trwał niemal dwa miesiące!
Tekst z gazety:
" Blisko dwa miesiące trwał zakończony w tych dniach szachowy mecz o mistrzostwo świata między obrońcą tytułu Michałem Botwinnikiem, a zwycięzcą ostatniego międzynarodowego turnieju rozegranego w Szwajcarii - Wasylem Smysłowem. Był to dziewiętnasty z kolei mecz finałowy mistrzostw świata, zainaugurowanych w 1886 r. Regulamin Międzynarodowej Federacji Szachowej, przewiduje, że finaliści muszą rozegrać między sobą
24 partie. Wygrywa zawodnik, który uzyska pod koniec meczu przewagę przynajmniej pół punktu. W razie remisu - mistrzem zostaje dotychczasowy obrońca tytułu. Zwycięzcą ostatniego meczu i mistrzem szachowym świata został Botwinnik.
Mecz rozpoczęty. M. Botwinnik (z lewej), o 10 lat starszy od swego przeciwnika - jest doktorem nauk technicznych. 35-etni W. Smysłow jest znanym barytonem. Pierwsze spotkanie rozegrali ci zawodnicy w 1940 r. Z 20 meczów, jakie między sobą dotychczas stoczyli, 7 wygrał Botwinnik, 2 Smysłow, a 11 zakończyło się wynikiem remisowym."
Komentarze
Prześlij komentarz