czwartek, 29 października 2015

Życie i obyczaje kleru w Polsce średniowiecznej

Można zapytać co ten tytuł ma wspólnego z szachami ?

A jednak ! Czytając książkę "Życie i obyczaje kleru w Polsce średniowiecznej" ( autor książki: Jan Fijałek) napotykamy tam na interesujący fragment:

" Gra w szachy, wynaleziona podobno przez Asyryjczyków, w każdym razie niewątpliwie, jak i karty pochodzenia wschodniego, była już dostatecznie znana w Polsce za czasów Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego. Pierwszą o niej u nas wzmiankę czyni Jan z Czarnkowa, który — jak sam opowiada — grał w szachy ze swym arcybiskupem Jarosławem w jego zamku w Żninie 1372 roku.
Mnichom na Zachodzie były już wtedy szachy zakazane. Podobnie się stało i u nas, ale znaczenie później, bo dopiero synod kaliski Trąby wzorem statutu praskiego z roku 1355 zakazał gry w szachy po klasztorach, lecz już synod płocki z roku 1398 ograniczył ją wśród kleru świeckiego, podczas gdy pierwszy krakowski Piotra Wysza, odprawiony w tym czasie (przed rokiem 1396) wzbronił tylko starej gry w gałki „ludere globos, globisare".

Dziwnym wydać się może zakaz rekreacyjnej gry w szachy, przy której zwycięża osobista zdolność, wrodzona zręczność lub nabyta wprawa; dziwniejszym jeszcze jej zestawienie z hazardowną grą w kości przez św. Piotra Damiana i partykularne wieków średnich ustawodawstwo kościelne i nieraz państwowe, np. za czasów św. Ludwika IX, który poczytywał szachy za wynalazek diabelski. Zauważyć należy, że i gra w szachy, znana w Galii już za Karola Wielkiego, lecz rozpowszechniona dopiero w wieku XIII w Europie, stawała się dla nie znających dobrze jej tajemnic i kombinacji matematycznych hazardem, a przez to grą nieuczciwą."

Zachęcam do zakupu i lektury książki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz