niedziela, 28 lutego 2016

Klony, klony, klony....

Bardzo wielu czytelników wysyła do nas swoje wnioski i postulaty dotyczące testowania silników szachowych.

Niektóre z nich są bardzo ciekawe, inne były już sprawdzone w praktyce i dawno zostały odrzucone. Często prośby są ze sobą sprzeczne.
Dotyczy to np. testowania klonów. Jedni czytelnicy chcą aby o nich pisać, aby je testować, aby je udostępniać!
Inni są oburzeni, w anonimowych wpisach zarzucają nam nawet oszustwo.

Cóż, w obecnych czasach, nawet takie tematy budzą emocje. Jak widać politycy wyprali nam mózgi i nie potrafimy racjonalnie, bez obrażania innych przedstawić swoich argumentów. 
No chyba, że ktoś zamieści nam w jakimś szmatławcu prawdę objawioną, a my będziemy jak barany powielać cudze poglądy.

Przepraszam za osobisty wtręt, ale czasami dziwimy się, ile jadu jest we wpisach dotyczących silników szachowych.

Stąd oświadczamy:
na naszym blogu postępować będziemy jak dyktatorzy

Robimy testy tak jak uważamy, będziemy prezentować wszystkie silniki, chyba, że komuś zostanie udowodniona kradzież.
Gdybyśmy posłuchali sugestii niektórych "ekspertów", to do dziś na blogu nie informowalibyśmy np. o silniku Sugar!
Tak moi drodzy. Niektórzy nadal uważają, że to klon.

Ekspertów zaś zapraszamy do założenia własnej strony czy bloga, poświęcania dziesiątek godzin na testy i niszczenia prywatnego sprzętu.
Wtedy ci co nam zazdroszczą zarabiania pieniędzy (a są i takie osoby) przekonają się, jakie są to kokosy i ile trzeba zapłacić np. za prąd, kiedy komputery pracują 24h/dobę.

A przy okazji zazdrośników informujemy. Nasz blog w języku angielskim, stale zwiększa grono odbiorców i dochodzi już do 2 tys. odwiedzin dziennie.
Z blogiem "tylko szachy", który jest sporo młodszy jest gorzej, ale już doszliśmy do 200-300 odwiedzin w ciągu dnia!

Dziękujemy naszym czytelnikom i zapraszamy do lektury bloga.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz