Magnus Carlsen obronił tytuł Mistrza Świata w szachach!


Fachowcy mieli rację: w dogrywce tempem szybkim Karjakin nie istniał 😊! 

Magnus Carlsen nowym (starym) Mistrzem Świata w szachach!

6 komentarzy:

  1. "Fachowcy mieli rację: w dogrywce tempem szybkim Karjakin nie istniał ��!"

    Jeszcze jak istniał! Proponuję powrócić do drugiej partii dogrywki, gdzie Siergiej w niesamowity sposób w ogromnym niedoczasie wywalczył remis (nawiasem mówiąc, przy mocno niedokładnej grze Carlsena, któremu jednakowoż pozostawało sporo czasu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli definicją istnienia w partii szachowej jest rozpaczliwa walka o remis, to istniał :)

      Usuń
  2. Każdy wywalczony remis w przegranej pozycji w meczu o tytuł mistrza świata jest na wagę złota!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Fachowcy mieli rację: w dogrywce tempem szybkim Karjakin nie istniał"

    Nie zgodzę się. W drugiej partii wprawdzie trochę rozpaczliwie się bronił, ale wybronił.

    W trzeciej partii zrobił błąd na poziomie niezbyt silnego gracza klubowego 38. Rxc7, podczas gdy 38. Rb1 odpierało atak, ale niedoczasie i nerwach nawet arcymistrz może się pomylić.

    Gra Karjakina w czwartej partii była pokłosiem wyniku trzeciej partii. Musiał ryzykować i przegrał.

    Mecz rozstrzygnął jeden gruby błąd w trzeciej partii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówiąc językiem brydżowym: Karjakin w dogrywce grał rolę "dziadka" i dokładał do stołu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Grał aktywnie, świetnie się bronił, a dogrywkę rozstrzygnął jeden gruby błąd.

      Usuń